Produkt dnia
Newsletter
Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.
O Co chodzi z „Zero Waste” i dlaczego to takie fajne? 0
O Co chodzi z „Zero Waste” i dlaczego to takie fajne?

 Ameryki nie odkrywam, jednak powiedzmy sobie to głośno: za dużo produkujemy śmieci. Nie jest to nic nowego, słyszeliśmy o tym już jakiś czas temu. Po Pacyfiku pływa wyspa śmieciowa -  Trash Isles, tak wielka, że niektórzy chcą, aby uznać ja za Państwo. Co roku z Morskiego Oka wyławiane są jakieś pół tony śmieci. I choć coraz więcej z nas zdaje sobie sprawę z tego, że nie jest fajnie śmiecić, a właściwie coraz częściej słyszymy, jak dużo się robi dla ochrony środowiska, to jednak zawsze można zrobić więcej.

Codziennie obchodzone jest jakieś święto, które w swych założeniach ma za zadanie przypomnieć nam, że nie wszyscy są tak uprzywilejowani, jak my. Wczoraj Święto Wody , w zeszłym tygodniu Święto Morza czy Dzień Ziemi za dwa tygodnie.

Według strony Spalarnie Odpadów  (Serio, jest taka strona 😊) w Polsce jest zarejestrowanych 800 wysypisk (powinno być 300) Czy to dużo? Mnie bardziej przeraza to, że w Polsce na te Wysypiska trafia 87% naszych śmieci, średnia dla Unii wynosi 47%. Czyli Polska Mistrzem Polski.  Dodatkowo sprowadzamy śmieci z Nigerii. Aby je składować u nas. Czy ktoś jeszcze się zastanawia dlaczego mamy taki poziom Smogu? W Szwecji na wysypiskach ląduje 5% odpadów. Reszta jest poddawana recyklingowi.

Co my Polacy możemy z tym fantem zrobić? Według mnie najlepsza jest metoda małych kroków.

Nie dawno pojawiło się nowe wyzwanie: „trash challenge” – Ludzie z całego świata zaczynają sprzątać u siebie, pod domem, w parku, w lesie, na plaży. Najciekawsze do obejrzenia na stronie: Boredpanda.com, lub właściwie wszędzie ostatnio. 

O trendzie niezaśmiecania wszędzie i wszystkiego piszą dziś media. Kilka dni temu National Geographic Polska opublikował obszerny artykuł o Zero Waste. Podstawowe założenia tej idei, są tak banalne, że nie posłuchać wewnętrznego głosu rozsądku po prostu nie wypada.

 

Po prostu wystarczy czasem trochę zwolnić i pomyśleć, czy naprawdę potrzebuję warzywa na tacce, owinięte w folie i zabrane ze sklepu w siateczce jednorazowej, którą od razu po przyjściu do domu wyrzucam do kosza?

Zacznijmy od najprostszych:

- Powiedz „NIE” plastikowi, zwłaszcza temu taniemu i powszechnemu

- Kupuj mniej (zastanów się, czy faktycznie tego potrzebujesz – Twój portfel lubi to 😊).

- Jeżeli kupujesz ubrania,  to mniej, a lepszej jakości, może pomysł, aby wesprzeć małe lokalne firmy, a nie wielkie koncerny odzieżowe nie jest taki zły?

-  Pij wodę z Kranu – po co Ci 20 tego miesiąca butelka plastikowa?

- Noś ze sobą kubek na kawę, herbatę, wodę czy sok (coraz więcej kawiarni zaproponuje Ci zniżkę)

- Pij wodę z kranu 😊

- Noś ze sobą Siatki wielokrotnego użytku – ja polecam takie o tu: od Crazy Daizy 

- Przerabiaj – o idei Upcyklingu będzie za chwilkę.

- Kupuj kosmetyki w szklanych, ekologicznych opakowaniach, sprawdzaj, czy wysyłka jest pakowana w Kartonowe opakowania.

- Wspieraj małe, lokalne firmy – serio, po co jechać do marketu kilka kilometrów, jak można pod domem chleb kupić u znajomego sprzedawcy? Ja na przykład robię zakupy na Kleparzu w Krakowie, lub na @ekosferaMateczny – w obu tych miejscach zapakują Ci zakupy w Twoje siatki i opakowania.

- Zastanów się nad zmianą środka transportu – spacer, rower, a może autobus/tramwaj?

- Mów nie plastikowi: jednorazowe sztućce, talerzyki, kubeczki, butelki, siatki – gdy tylko możesz zrezygnuj

- Staraj się nie drukować, zapisz na komputerze, wyślij mailem

- Nie wyrzucaj ubrań – oddaj komuś w potrzebie, ogłoś na olx, może jakaś rodzina w potrzebie się zgłosi? Ja przed remontem ogłosiłam, że oddam meble za darmo – mili ludzie wynieśli mi z mieszkania stare meble, im się jeszcze przydały 😊.

- Zrób porządek  Wiosenny – sprawdź co masz w szafach, w piwnicy – może komuś się przyda?  Może sam/sama odkryjesz coś fajnego, może cos przerobisz?

- Przejdź się  na imprezę z cuklu: Ciuchowisko  - na takiej imprezie możesz zamienić się na ubrania, kupić coś oryginalnego.

- Nie kupuj pamiątek z Chin, jak jedziesz do Hiszpani 😊 (chodzi mi o to, że jeżeli już chcesz przywieźć jakąś pamiątkę, zdecyduj się na wsparcie lokalnego artysty, a nie wielkich fabryk). Jak to kiedyś się mówiło: nie ważne, gdzie pojedziesz, twoja pamiątka i tak pochodzi z Chin…

Oczywiście to nie jest tak, ze od razu dokonasz jakiś zmian w życiu. Chodzi o małe kroki i małe zmiany, które mogą w liczbach globalnych znaczyć wiele.

 

Ja na ten przykład obiecałam sobie, kiedyś dawno temu, że jak otworzę firmę, to będę się bardzo pilnować Idei mniej znaczy więcej. W związku z tym wszystkie swoje produkty pakuje w ekologiczne opakowania. Co to znaczy ekologiczne? Szkło farmaceutyczne najwyższej jakości pochodzi z polskich Hut, kartonowe opakowania na mydła, to również polski produkt. Kartony do wysyłki, papier do pakowania, wyściółka do pakowania – to trawa drzewna, ekologiczna i przyjemna w zapachu. To są właśnie małe kroki. Przyznaję, w zimie, kiedy bardzo padało wysyłałam część paczek w kopercie od dpd – już nie będę, po tym co dziś przeczytałam o poziomie recyklingu w Polsce…

 

Na Targach nie dostaniecie na moim stoisku siateczek, foliówek czy tam zrywek (zależy od Miasta 😊). Bo nie. Nawet nie wiem , gdzie je kupić. Nie mam w ofercie produktów z konserwantami, przetworzonych. Etykiety są drukowane na ekologicznym papierze,  są białe z nadrukiem, bo jako takie również zużywając mniej tuszu przyczyniają się do tych małych kroków.  Moje mydła są wyrabiane ręcznie, w małych partiach, tradycyjna metodą na zimno – długo dojrzewają. Ja sama na tragi wożę ze sobą termosy, zupki, własne widelce.

Bo wiecie, małe kroki..

 

I właśnie podczas jednego z tragów – polecam Wam Ekosferę Mateczny w Krakowie – poznałam taką cudowną istotę, której idea ekologii, upcyklingu i zero waste jest jeszcze bliższa niż mi – czyli mam kogo naśladować 😊. Marta jest właścicielką firmy, która zamienia stare niepotrzebne nikomu rzeczy w niepowtarzalne cuda. W ofercie znajdziecie torby, poszewki, poduszki, i miliony innych. Mnie osobiście bardzo zainspirowały kosmetyczki – bo jednak umówmy się, gdzie trzymać kosmetyki, jak nie w kosmetyczce? 

Ostatnio jednak – zainspirowane nowym prawem o recyklingu w Unii Europejskiej i proponowanym zakazem używania jednorazówek pomyślałyśmy o wacikach do demakijażu. Tzn głównie Marta myślała, a myśli te  wprowadziła w czyn, bo ja jestem z tych, co ich umiejętności szycia są w lesie i szukają drogi do domu 😊.

 

Efektem tych czynów, projektów, testowania na znajomych  i dyskusji z klientami jest projekt WOW:

 

Waciki Zero Waste do demakijażu. Z ekologicznej polskiej flanelcji i froty. Ręcznie obszyte, w idealnym do prania woreczku  z tasiemką. No produkt cud. Delikatny i fantastyczny. Testowany na znajomych i na sobie. Produkt Must Have. Do kupienia na Leafy.pl i na Crazydaisy.pl za 15 pln.

 

Takie małe kroki.

 

 

 

 

 

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl