Produkt dnia
Newsletter
Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.
Sucho, strasznie sucho, co pomoże? 0
Sucho, strasznie sucho, co pomoże?
Taki mamy czas w roku, że na targach i w wiadomościach prywatnych i tych w social media przebija się jedno, jakże ważne pytanie:  dlaczego mam taką skórę suchą i co z tym zrobić. Wygląda to trochę, jak byście potrzebowali pomocy, no to Wam zrobiłam taki sposób, aby wszystkim było dobrze i żeby była szczęśliwość. 

Sucha skóra, zwłaszcza w zimie to problem bardziej złożony, niż by się mogło wydawać. Drapie, swędzi, pęka i drażni. 

Po pierwsze powietrze, a raczej jego jakość pozostawia wiele do życzenia. W domu włączone ogrzewanie, w pracy wentylacja, klimatyzacja i inne koloryzacje. Na dodatek pić się wody nie chce, a ilość spożywanej w ciągu doby wody nie pozostaje bez znaczenia dla stanu naszej skóry. Do tego dochodzi zimny wiatr, mróz, ciemności i ogólnie smutek na planecie. 

Oczywiście możemy zaradzić. Należy jednak pamiętać o kilku ważnych sprawach: 

Po pierwsze: wiadomo, że jak jest zima, to musi być zimno, ale to nie znaczy, że mamy przestać pić wodę. Czysta, naturalną, w Krakowie to nawet z kranu, więc koszt prawie żaden. 

Po drugie, po mimo, że ciemno i do domu daleko jak się zamiast wody pije kawę na litry, to ta kawa wypłukuje z organizmu nawet chęć do wstania po kolejną kawę. 

Po trzecie: nasze ciało potrzebuje nawilżenia i natłuszczenia. 

Aby ciało odpowiednio natłuścić, a olej lub masło przeszło głębiej w warstwy skóry warto te cuda aplikować na mokrą skórę, po kąpieli. Ja posiadam w domu małego Skrzata, to mały Skrzat do kapeli dostaje trochę masła shea  i problem aplikacji zostaje rozwiązany. Pozostaje problem śliskiej wanny i uważania przy wychodzeniu :). 

Dla tych jednak, którym ani aplikacja masła shea na mokrą skórę, ani masaż olejem tłustym: jak na przykład olej z awokado czy olej z pestek moreli nie pomaga przygotowałam prosty, domowym sposobem przepis na zrobienie fajnego musu. 

Składniki: 

Wit E (naturalny konserwant) (do kupienia w każdej aptece)

Potrzeba również: 

Trzepaczka lub blender z końcówką do ubijania jajek
Miska do mieszania, taka wysoka
Gar, w którym miska siedzi chwilę w kąpieli wodnej
Słoik szklany, czysty i elegancki, a nie pachnący musztardą lub ogórkami małosolnymi (oczywiście małosolne szanuję, ale mus do ciała wolę bezwonny)
Waga 
Szpatułka czy coś tam żeby to wszystko wsadzić do słoika.
Dla fanów zapachów olejek eteryczny (uwaga, te mogą uczulać, niedobre)


Faza pierwsza: odmierzamy składniki. 
Wg mnie może być 60/40% masło shea do oleju. 
Im więcej oleju tym bardziej tłuściutko. Ale uwaga! Za dużo oleju sprawi że masło się nie ubije. Im mniej tym gęściej. Generalnie zależy, jakie mamy potrzeby. Ja mam dwulatkę z etapem ja sama, więc dla mnie trudno rozprowadzalne masło do ciała nie będzie dobre. 

maśło shea, kariteFaktycznie można dać aż 75% masla shea i wtedy mamy fajne gęste masło do ciała. 

Bierzemy więc nasze masło shea, dajemy do miski, misę do kąpieli wodnej. Masło shea zacznie się szybko topić, a ono źle znosi wysokie temperatury, więc jak tylko się rozpuści to ściągamy i odstawiamy na bok. Dodajemy swoje proporcje oleju z awokado. U mnie więcej niż masło shea.
Czekamy aż jedno i drugie ostygnie.
W tym czasie robimy obiad, czy tam wstawiamy pranie. Nasze chłodzące się oleje wyglądać będą tak: 


Dodajemy Vit. E 1 g na 100 g produktu (30 stopni C, nie gorące!)

Proponuję: 
60 g masło shea
40 g oleju z awokado
1g Wit E

I teraz, jak już się schłodziło zaczynamy zabawę: bierzemy blender i blendujemy. Najpierw nasza mikstura będzie wyglądać, jak żółtka na ciasto. To robimy przerwę i idziemy wyciągnąć to pranie.

Wracamy do blendera i ubijamy tak długo, aż powstanie konsystencja gęstej śmietany takiej do ciasta lub inny test to ten z białkiem i odwróceniem miski do góry nogami. Jeżeli mamy blender, który nagrzewa, to roimy przerwę, aż ostygnie. 

Taki, gotowy mus możemy przełożyć do naszego czystego i suchego słoika i cieszyć się tym musem do 4 tygodni. Można go trzymać w lodówce, z dala od źródeł wody i wysokich temperatur. Będzie cudownie się rozsmarować i jest idealny do masażu. Świetnie się wchłania i w ogóle ochach. Ja go teraz używam do wszystkiego: suche ręce, nogi, smarowanie Skrzata. U mnie 4 tygodni nie wytrzyma.

Domowy, delikatny i co najważniejsze wspomagający suchą skórę. 

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl